RSS
wtorek, 27 października 2009
Zmiana adresu

Chcialabym poinformować, że przenoszę się na Vitalię - mój nick tam to Xena666 , gdyby ktoś chciał to może mnie tam znaleźć :)

06:38, aribethka
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 października 2009
Day 7

No mam chwilkę czasu dla siebie i napiszę notkę :)

 

Dzień 7-dmy, ale w ciągu tych paru dni było róznie i to bardzo.

Staram się jeśc nie za dużo nie za mało. Przerzuciłam się na płaty ryżowe, bo wprost je uwielbiam.

Ile waże to nie wiem, bo będę ważyła się w poniedziałek rano - oczywiście rewelacji nie oczekuję.

Staram sobie planować wszystkie obowiązki by nie mieć czasu na myślenie o jedzeniu (przykładowo).

No nic mam cel - trzeba trochę zrzucic do Sylwestra. Zostaliśmy zaproszeni przez starych znajomych i nie chcialabym pokazywac im się do jakiego stanu sie doprowadziłam...

Musi sie udać!

00:15, aribethka
Link Komentarze (2) »
wtorek, 20 października 2009
Day 6

No nie mam czasu na napisanie notki...

 

Dzień 6-ty. Jak idzie? Mieszanie, ale mobilizuję się aby było lepiej.

Dostalam okres i cięzko to przeżywam ;)

 

Jutro mam nadzieję napisze coś konkretniejszego, teraz znikam bo narzeczonego muszę budzić.

07:03, aribethka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 12 października 2009
Co z tą silną wolą? Day 1..

Nie potrafię się ostatnio zmobilizować... Ciągle jestem głodna, ciągle coś jem, podjadam. Brak silnej woli... Musze coś z tym zrobić :(

06:37, aribethka
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 października 2009
Day 1

Zaczynam ponownie liczyć dni... Mam nadzieje, że moja "silna" wola tym razem mnie nie zawiedzie... Wczoraj na wieczór troszke za dużo sobie pozwoliłam, ale nie było tragicznie.

No  i się ważyłam, waga wrócila do 82 kg, no ale i tak mnie cieszy że nie do 85 kg ;P

Czas wziąć sie w garść...

Jej jak chce mi się spać... Za długo znowu grałam.. :( Ale jak dobrze że dzisiaj piątek - oby wytrzymać do 17-nastej.

 

Menu przewidziane na dzisiaj:

 

- Marchewki

- Gorąca herbata

- ciepły posiłek

- woda mineralna

06:42, aribethka
Link Komentarze (1) »
czwartek, 08 października 2009
Zaniedbanie bloga...

Witam!

Na początek przyznaję - zaniedbałam bloga... To przez to, że przez pewien czas szlag wziął moją dietę, no i nie miałam możliwości wejścia na blog by nie zauważył tego mój narzeczony... A nie  chciałabym, żeby jeszcze pomyślał że mam jakąś obsesję na punkcie odchudzania.

Aktualnie jestem na diecie - nie licząć tak potknięc małych i wpadek. Tak więc muszę zmobilizować się nieco aby wstawac te 30 minut wczesniej i napisać coś tutaj :)

Staram się przejść na zdrowszy typ życia. Aktualnie w moim menu przeważają surowe marchewki. Są dobre, zabijają mój głód, i są tanie i dostępne prawie wszędzie :) Do tego popijam między marchewkami czerwoną herbatę.

 

Niestety wczoraj mój wspaniały narzeczony, namówił mnie na pizzę... Mialam ogólnie zły dzień, tak więc nie odmówiłam. Ale obiecalam sobie, że następnym razem będę nieugięta.

 

Więc wracam :)

 

06:29, aribethka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 września 2009
Początek... Day 1.

No i odliczanie od początku... Nareszcie się wzięłam za siebie - tak sądzę. Mam sporą motywację (znowu) i aż się palę do walki.

Ogólnie jestem pesymistką i tą taką dosyć mocną... Cięzko mi jest zmienić nastawienie na nieco bardziej pozytywne w obojętnie jakiej kwestii. Moja niska samoocena też się do tego dokłada. Przy 5-letnim związku w którym jestem szczęsliwa i wiem, że tak jest w drugą stronę to czasem mam myśli, że i tak mnie zostawi, bo jestem za brzydka, za głupia, i i tak znajdzie lepszą, ładniejszą... Ogólnie lubię się "dołować".

Zna ktoś na to jakies lekarstwo?

No nic... Wrzucam kawałek który ostatnio wpadł mi w ucho.

 

06:55, aribethka
Link Komentarze (4) »
niedziela, 13 września 2009
Załamka...

Nadal nie mogę dojść do siebie... Dlaczego tak zawsze wychodzi? :( Muszę wziąć się w garść... A nie potrafię.

Ech. Dzisiaj ide do pracy... Będzie masa osób, a ja unikam takich miejsc, a dzisiaj przez cały dzień będę musiala znosić tortury... Najchętniej schowałabym się w jakiś ciemny kąt i nie wychodziła. Ciężko to widzę.

06:41, aribethka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 września 2009
Co dalej?

Znowu nawaliła, znowi u znowu... Czy wyjdę kiedykolwiek z tego błędnego koła? Dziś znowu spróbuję.

06:21, aribethka
Link Komentarze (3) »
środa, 02 września 2009
10.

Co mam pisać? W weekend zawaliłam nieco... Ale wzięłam sie w garść i dalej lecę. Tylko że zważę się dopiero w niedzielę, bo nie chcę teraz się załamywać.

Co po za tym? Z pracą może być krucho więć mam doła.

Ech... Chcę już być szczupła... ;(

06:28, aribethka
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4
Zakładki:
Moje cele:

Wzrost: 160 cm
Waga startowa: 85 kg
Waga aktualna: 80 kg

I: 75 kg
II: 70 kg
III: 65 kg
IV: 60 kg
V: 55 kg
VI: 50 kg
Walczące